Lista postów w wątku Gotowanie

  1. Awatar użytkownika Valentino

    Valentino

    Wszystko, co przyjdzie do głowy. Co robicie (jeśli robicie), czy lubicie i jak Wam to wychodzi.

    Sam na dobre wciągnąłem się po wyprowadzce na studia: niczego wielce wymyślnego jeszcze nie zrobiłem, szczyt to chyba dobrze smażone krwiste steki. Oraz - ale to "nie gotowanie" - suflety.

    Chwalić się.

    Obrazek
  2. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Moje zdolności kulinarne obejmują:

    kisiel
    budyń
    herbata
    jajecznica
    kanapki
    pierś z kurczaka z ryżem / ziemniakami
    musli Obrazek

    Dobrze że ma mi kto gotować bo bym zdechł. Za to mam na swoim koncie trzy upieczone ciasta i ilość ta w założeniu ma rosnąć systematycznie. 8-)
  3. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Gotuję dużo, gotuję często, głównie dla siebie i mojej kobieciny. Żadne z nas nie narzeka, więc chyba nie jest źle :P
  4. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    Nie lubię gotować.
    Moja "specjalność" to filet z kurczaka ze smażonymi ziemniakami/ryżem i jakąś surówką (oczywiście kupną :P). Po prostu jak jestem sama to mi się zajebiście nie chce gotować, więc robię jakieś byle co, żeby się nazywało, że obiad i że nie z paczki. :|
  5. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Lou napisał:
    Nie lubię gotować.
    Moja "specjalność" to filet z kurczaka ze smażonymi ziemniakami/ryżem i jakąś surówką (oczywiście kupną :P). Po prostu jak jestem sama to mi się zajebiście nie chce gotować, więc robię jakieś byle co, żeby się nazywało, że obiad i że nie z paczki. :|
    Jak mi się nie chce długo stać przy garach, kupuję warzywka z Biedronki, kurczakowego cycka, ryż i jazda. Kuraka siekam w kawałki, doprawiam i duszę, tak samo robię z warzywami. Ryż gotuję, wszystko wpierdalam na talerz, żrę, jestem napchany, zadowolony, unieruchomiony na resztę dnia. Oczywiście nie zjadam wszystkiego naraz, bo bym, kurwa, pękł.
  6. Awatar użytkownika Leeter

    Leeter

    Moje gotowanie to połączenie lenistwa, względnej troski o wartości odżywcze i miłości do węglowodanów albo glutenu:
    - pitca - najczęściej pieczarki i papryka czerwona, z odrobiną cebuli czerwonej
    - wariacje na temat makaronów - włoskie bzdety, które mi się już przeżarły parę lat temu (chociaż ostatnio robiłem se makaron włoski z kulkami z tofu w sosie pomidorowym, bretty good), smażone makarony azjatyckie w różnych wariantach z mixem warzyw i np. grzybów (opcja z oryginalnym sosem teriyaki najlepsza, do tego sezam)
    - pyry w przeróżnych kombinacjach (ostatnio ze względu na lenia tylko myję ziemniaki, kroję je w plastry, kładę na blachę do pieczenia, potem obsypuję toną przypraw i wszystko wkładam do piekarnika na ponad 25 minut)
    - pudding chia z mlekiem kokosowym i owocami (naprawdę proste)
    - hummus do pieczywa
    - owoce i mleka roślinne zmieszane w blenderze, do tego różnego rodzaju nasiona

    Jak mi się kurewsko nie chce nic robić, to kupuję gotową zupę w kubku z Biedronki (mają naprawdę dobry skład pomijając tę z pomidorów, bo ta ma cukier i coś jeszcze), dodaję do niej fasolę/paprykę czerwoną/wędzone tofu i sypię nasionkami, przyprawami, a potem podgrzewam i gotowe.
  7. Awatar użytkownika Fred

    Fred

    Moja firma oducza mnie gotowania. Dofinansowanie obiadów i całkiem przyzwoita ich jakość sprawiają, że nie chce mi się gotować skoro mogę za 5pln zjeść obiad w pracy. Nie zmienia to faktu, że jak mi się zechce to ugotuję jakieś spaghetti, makaron ze szpinakiem, pomidorową czy pizzę.
  8. Awatar użytkownika Alechemik

    Alechemik

    Ostatnio przyrządziłem Omdlałego Imama. Moje popisowe danie to risotto z curry i kurczakiem, z dodatkiem jalapeno.
    Jestem też mistrzem sosów i marynat. Ostatnio przymierzam się do spróbowania paru przepisów Karola Okrasy. To mój kulinarny guru, zaraz po Bożenie Dykiel i Kurcie Schellerze.
  9. Awatar użytkownika Fred

    Fred

    Przyznaj się, tego imama to podprowadziłeś z jakiegoś meczetu? Trochę gazu i do piekarnika?