Lista postów w wątku Steins;Gate

  1. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Obrazek

    Steins;Gate to japońska powieść wizualna, na jej podstawie wyprodukowano też amino o tym samym tytule. Dzieło należy do serii "Science Adventure", na którą składają się też "Chaos;Head", "Robotics;Notes", "Chaos;Child" i "Steins;Gate 0". Fabuła opowiada o grupce przyjaciół, która wspólnymi siłami stworzyła mikrofalówkę mogącą wysyłać wiadomości w przeszłość. Po jakimś czasie okazuje się, że nie tylko oni zainteresowani są tą technologią… Członkowie Laboratorium Gadżetów Przyszłości, a w szczególności Okabe Rintaro, muszą stawić czoła beznadziei, jaką ciągnie za sobą nieuchronność losu.
    Przeczytałem VN, obejrzałem anime i muszę przyznać, że to jedna z moich ulubionych serii. Każda ze ścieżek porusza i zmusza do przemyśleń. Gorąco polecam i animu, i VN (to najbardziej).
  2. Awatar użytkownika Omni

    Omni

    Niewątpliwie jest to klasyka. Ogladałem anime, jako jedno z pierwszych, jakieś 5e u mnie to było. I powiem tak. Oglądało mi się super. Ale już po oglądnięciu nie zostało tak we mnie na dłużej. Ale obejrzeć niewątpliwie warto, bo jest fajne, ładne i ciekawe.
  3. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    https://dl.dropboxusercontent.com/u/5331527/mp3/06%20Adrenaline.mp3
    Prawdopodobnie dalej najlepsze animu jakie widziałem. Świetna kreska, świetne postacie, świetna muzyka i świetna (choć nie bez błędów) fabuła. W sumie zabieram się za rewatch już od roku, bo sporo minęło odkąd widziałem fartuszek "I <3 CRT".

    No i daga, otoko da.
  4. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Oglądałem, za namową Infernala. Jedne z najlepszych animu jakie widziałem, choć muszę przyznać że zbyt wielu nie widziałem. :E Pierwsze odcinki były przyzwoite, ale dupy nie urywały. Oglądało się przyjemnie, lecz gdybym musiał czekać na każdy odcinek tydzień to możliwe że po 3-4 bym odpuścił. Ale że mogłem oglądać jeden za drugim… Wkręciłem się w to bardzo mocno i polecić mogę każdemu, kto ma dość mechów, guma-kulka-no-jutsu i innych kamehameha - jest to świetna odskocznia od tych tematów. Całość zrealizowana jest świetnie, nie ma się czego przyczepić - rzadko się zdarza anime na tak wysokim poziomie. Szczególnie mocno do gustu przypadła mi kreska. Fabuła - tu nic nie trzeba nawet mówić. Reszta również bez zarzutu.

    Z nieco innej beczki, oglądał ktoś film pełnometrażowy? Warto zawracać sobie nim głowę czy odpuścić?
  5. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Oglądałem film, warto. Naprawdę warto :)