Lista postów w wątku PUGB

  1. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    To jak, gra ktoś w to? Inf, pedale? Pamiętam że prorokowałeś iż będzie to hicior. No i ponoć jest, więc pewnie pogrywasz, a skoro tak to weźże coś napisz. Lepsze od CoD4? A od WoTa?

    Jakby ktoś nie wiedział co to w ogóle jest: w grze są takie bardzo duże mapy, lądujesz na jakiejś z setką innych graczy i wygrywa ten kto przeżyje ostatni. Aha, obszar na którym można przebywać na mapie powoli się zmniejsza, więc przy końcówce rozgrywki mapa ma rozmiar ~mojego prącia.
    Są bronie, pojazdy, ekwipunek i takie tam. Gra jest TPP, ale można też przełączać widok na FPP.
  2. Awatar użytkownika Enzo

    Enzo

    BUGP
  3. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal



    Nie kradnij postów, chuju.


    Mam, gram, nawet da się to teraz odpalić z więcej niż 20 FPS i bez dwugodzinnych ładowań.
    Lepsze od klasycznego napierdalania nie jest, ale można sobie pobiegać, popierdolić o głupotach i umrzeć od strzału w plecy.

    Bez voice'a nie gram, spierdalaj.
  4. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    I bez Jacha.


    Właśnie, a Jana Flagę znasz?
  5. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Dobra, ale o chuj chodzi w tej grze?
  6. Awatar użytkownika Enzo

    Enzo

    żeby być graczem drużynowym
  7. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    żeby być graczem drużynowym

    Okej. A w jakich klimatach jest ta gra? Nie, google mi nie działa.
  8. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    Dobra, ale o chuj chodzi w tej grze?


    Najnowsza odmiana zombiakowo-survivalowego pierdolca rynku gier, który snuje się od lat jak papież po przedszkolu. Tylko tym razem jest w miarę fajna, bo tylko biegasz i strzelasz do innych graczy.

    Jak już Miska napisał, lecisz sobie samolocikiem razem z prawie setką innych graczy nad jedną z obecnie dwóch wielgaśnych map i wyskakujesz kiedy Ci się podoba, z niczym poza spadochronem i marzeniami o pozyskaniu dziewictwa Enza.
    Gdy już wylądujesz, zależnie czy wylądowałeś na odludziu, czy razem z milionem innych bezmózgów, musisz albo wywalczyć swoje prawo do egzystencji poprzez chwytanie pierwszego lepszego pistoletu lub patelni albo po prostu zabierasz się za zbieranie fantów. Po paru minutach na mapie zaczynają pojawiać się okręgi, do których gracze muszą się udać, jeżeli nie chcą zakończyć rozgrywki zgonem bez wystrzelenia ani jednego pocisku. Kółeczka robią się coraz mniejsze, a gracze coraz bardziej ściśnięci. I tak kurczą się, kurczą aż zostanie ostatni gracz/drużyna.
    Generalnie gra jest symulatorem biegania, który od czasu do czasu wymaga umiejętności strzelania i taktycznego myślenia. Cały czas musisz mieć pod uwagą gdzie może czaić się wróg, skąd nadejść, jakie miejsca są dobre do tymczasowej obrony, skąd zaatakować dane miejsce, a jak kogoś zobaczysz, to musisz przekalkulować, czy warto podejmować walkę z nim, czy nie. Musisz też dość szybko zdecydować się gdzie chcesz lądować i jaki rodzaj rozrywki preferujesz - szybką inbę i w 90% wczesny zgon, czy hasanie po polach w poszukiwaniu graczy dopiero w ostatnich 10 minutach. Czy ryzykować, że nie zdąży się na czas do okręgu i szukać fantów, czy lecieć szukać szczęścia uzbrojony w różaniec i kropidło. Itd., itp.
    Każda runda trwa 30 minut. Można grać solo lub w drużynach 2/3/4 graczy (w przeciwieństwie do ułomnego WoTa drużyny walczą wyłącznie przeciw drużynom). W grze jest multum broni, do której można/trzeba zbierać ulepszenia, więc pod tym kątem też jest miła i można sobie pofapać. Mechanika strzelania jest fajna, ale też dość wymagająca.
    Ile zabawy wyciągniesz z tej gry zależy od mentalności. Jeżeli jesteś ułomnym dzieckiem CoDa i liczysz na le ebin killstrik 30 fragów każdą rundę, to będziesz się tylko wkurwiać, że biegałeś przez 15 minut, żeby ktoś Ci strzelił w plecy. Ja po prostu lubię sobie pobiegać, pogadać na wojsie i chwilowo zaplikować sobie dawkę adrenaliny. Dodatkowo, jeżeli już jesteś w top 5 albo nawet top 3 i walczysz o zwycięstwo, to chyba żadna gra nie daje tyle emocji, co ta. Dlatego tyle osób w to gra.
  9. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Najnowsza odmiana zombiakowo-survivalowego pierdolca rynku gier, który snuje się od lat jak papież po przedszkolu. Tylko tym razem jest w miarę fajna, bo tylko biegasz i strzelasz do innych graczy.

    Jak już Miska napisał, lecisz sobie samolocikiem razem z prawie setką innych graczy nad jedną z obecnie dwóch wielgaśnych map i wyskakujesz kiedy Ci się podoba, z niczym poza spadochronem i marzeniami o pozyskaniu dziewictwa Enza.
    Gdy już wylądujesz, zależnie czy wylądowałeś na odludziu, czy razem z milionem innych bezmózgów, musisz albo wywalczyć swoje prawo do egzystencji poprzez chwytanie pierwszego lepszego pistoletu lub patelni albo po prostu zabierasz się za zbieranie fantów. Po paru minutach na mapie zaczynają pojawiać się okręgi, do których gracze muszą się udać, jeżeli nie chcą zakończyć rozgrywki zgonem bez wystrzelenia ani jednego pocisku. Kółeczka robią się coraz mniejsze, a gracze coraz bardziej ściśnięci. I tak kurczą się, kurczą aż zostanie ostatni gracz/drużyna.
    Generalnie gra jest symulatorem biegania, który od czasu do czasu wymaga umiejętności strzelania i taktycznego myślenia. Cały czas musisz mieć pod uwagą gdzie może czaić się wróg, skąd nadejść, jakie miejsca są dobre do tymczasowej obrony, skąd zaatakować dane miejsce, a jak kogoś zobaczysz, to musisz przekalkulować, czy warto podejmować walkę z nim, czy nie. Musisz też dość szybko zdecydować się gdzie chcesz lądować i jaki rodzaj rozrywki preferujesz - szybką inbę i w 90% wczesny zgon, czy hasanie po polach w poszukiwaniu graczy dopiero w ostatnich 10 minutach. Czy ryzykować, że nie zdąży się na czas do okręgu i szukać fantów, czy lecieć szukać szczęścia uzbrojony w różaniec i kropidło. Itd., itp.
    Każda runda trwa 30 minut. Można grać solo lub w drużynach 2/3/4 graczy (w przeciwieństwie do ułomnego WoTa drużyny walczą wyłącznie przeciw drużynom). W grze jest multum broni, do której można/trzeba zbierać ulepszenia, więc pod tym kątem też jest miła i można sobie pofapać. Mechanika strzelania jest fajna, ale też dość wymagająca.
    Ile zabawy wyciągniesz z tej gry zależy od mentalności. Jeżeli jesteś ułomnym dzieckiem CoDa i liczysz na le ebin killstrik 30 fragów każdą rundę, to będziesz się tylko wkurwiać, że biegałeś przez 15 minut, żeby ktoś Ci strzelił w plecy. Ja po prostu lubię sobie pobiegać, pogadać na wojsie i chwilowo zaplikować sobie dawkę adrenaliny. Dodatkowo, jeżeli już jesteś w top 5 albo nawet top 3 i walczysz o zwycięstwo, to chyba żadna gra nie daje tyle emocji, co ta. Dlatego tyle osób w to gra.

    Welp, z opisu wydaje się całkiem ciekawa. Mizzle nie pogra, bo on lubi tylko w WoTa, tam jara się swoimi kontami, które ma później na sprzedaż. Gra ma jakieś szczególne wymagania, jeśli chodzi o sprzęt?
  10. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Właśnie, właśnie, można później sprzedawać konta?
  11. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    Gra ma jakieś szczególne wymagania, jeśli chodzi o sprzęt?


    eecks dee

    Jeszcze do niedawna na moim GTX 760 to ścierwo prawie w ogóle nie działało.

    Na szczęście sytuacja poprawiła się i na swoim blaszaku mogę grać bez wyłączania krytycznych ficzerów graficznych, ale zabójczych FPSów nie wyciągam. Optymalizacja tej gry to gówno jakich mało, ale czego się spodziewać po składaku z gotowych assetów i bandzie amatorów udających developera.

    Właśnie, właśnie, można później sprzedawać konta?


    Po chuj komu Twoje śmierdzące pantoflem i naftaliną konto, wszystkie itemy można tam sprzedawać na Steam markecie.
  12. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Nie szanuję i nie kupię w takim razie. Proszę usunąć ten temat.
  13. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Nie szanuję i nie kupię w takim razie. Proszę usunąć ten temat.

    Się dziwię, że Cię mama nie usunęła.
  14. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Lekarz powiedział, że to nie płód tylko jakieś gowno i że szkoda zachodu na aborcję.
  15. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    Lekarz powiedział, że to nie płód tylko jakieś gowno i że szkoda zachodu na aborcję.


    Mogła wpierdalać mniej wungla, toby się echo nie zesrało. Teraz musimy my cierpieć.
  16. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Mogła wpierdalać mniej wungla, toby się echo nie zesrało. Teraz musimy my cierpieć.

    Spoko, aborcję podobno można przeprowadzać do 30. roku życia, więc jeszcze mieści się w przedziale.
  17. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Trzy rzeczy:
    1. Wengiel na ślonsku to synonim zdrowia i dostatku
    5. Jest jeszcze unbirthing, kto wie, może się skuszę
  18. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    Spoko, aborcję podobno można przeprowadzać do 30. roku życia, więc jeszcze mieści się w przedziale.


    W tym mądrym kraju to niedługo trzeba będzie spermę z nocnych polucji zachowywać i dać księdzu do poświęcenia, a prezerwatywy będą tylko na receptę od biskupa, a nie jakieś aborcje.

    Poza tym bez Miski nagle cudowna reklama jebania się jak królik straci jedynego swojego targeta.
  19. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Śmierć abortystom! Jaka reklama, coś mnie ominęło? Nie mam telewizji, póki co myślałem tylko o kokainie żeby nie mieć odruchu wymiotnego przy robieniu loda.

    Abstrahując. PUGB. Grać? Bo jak mam sie wkurwiac jak przy WoT to pierdole. Kupuje sie to raz i nara czy jest milion mikroplatnosci?
  20. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    Abstrahując. PUGB. Grać? Bo jak mam sie wkurwiac jak przy WoT to pierdole. Kupuje sie to raz i nara czy jest milion mikroplatnosci?


    Płacisz raz, gra jest tania, a czy się będziesz wkurwiać zależy czy będziesz grał z luzem czy ściskał poślady przy każdej śmierci. Ja już zakończyłem ten etap życia, gdy gry mnie wkurwiały.