Z resztą, nie zalecałbym wyciągać baterii w niektórych sprzętach, gdyż bywają laptopy, w których ładowarka nie domaga pod obciążeniem i laptop potrafi w momentach krytycznego obciążenia pociągnąć trochę baterii.
Prawda to, spotkałem się ze
sprzętem, który potrafi wziąć więcej, niż zasilacz jest w stanie dać. Ale wtedy to już bardziej ładowarka, aniżeli zasilacz.
Na podstawie własnych obserwacji mogę stwierdzić, że nie opłaci się wyciągać baterii z laptopa, nawet niewiele to daje, bo leżąca bateria i tak będzie stopniowo się rozładowywać i co jakiś czas będzie konieczne jej doładowanie (oczywiście mówię tu o dłuższych okresach czasu pracy bez), a jak będzie potrzebna to może się okazać, że akurat jak na złość jest rozładowana.
Zgadzam się, każdy akumulator ma swój tzw. prąd upływu. W przypadku baterii laptopowych jest on najczęściej znikomy, ale tak czy inaczej doładowywać co jakiś czas trzeba.
W pracy korzystam z laptopa, jest pod zasilaczem cały czas, ale również da się zauważyć spadek pojemności baterii, czasami go odpinam, a wtedy procenciki lecą na łeb, na szyję. Przy bieżących rodzajach ogniw, odpinanie od zasilacza może okazać się bezskuteczne :P