Ja jak najbardziej kojarzę. Obejrzałem z zapartym tchem całe w nieco ponad tydzień i od tej pory jestem w tym tytule zakochany po uszy. Zanim go obejrzałem to miałem z nim kontakt poprzez jego parodie w różnych anime oraz muzykę . Muzyki słuchałem wcześniej, bo tak mam, że słucham sobie soundtracki jak dobry krążek jakiegoś wykonawcy, a i też zwyczajnie lubię takie klimaty muzyczne. No i cóż, pewnego dnia, jakoś początkiem naszej polskiej złotej jesieni ruszyłem z buta z tym jak się okazało, MAJSTERSZTYKIEM. Pierwszy sezon wysadził mnie z laczków, to jest mistrzostwo którego się nie dało w moim odczuciu powtórzyć w późniejszych seriach. Najlepsza muzyka, najlepsze wyścigi, najlepszy klimat, najlepsze… wszystko. Tam po prostu wszystko pykło. Z tego sezonu potrafię do dziś niektóre odcinki oglądać po parę razy. No ale żeby nie było, że mówię tylko o pierwszej serii. Druga seria, trzecia seria no i czwarta też, stoją na bardzo wysokim poziomie, muzyka również jest mistrzowska, wyścigi się bardzo przyjemnie ogląda, wiele moich ulubionych kawałków właśnie z tych późniejszych serii pochodzą. No ale potem, jakoś powietrze opadło, coś się zaczęło psuć. Jak jeszcze piątą serie oglądało mi się bardzo przyjemnie, tak szósta, "Final Stage" jest dla mnie kompletną porażką, ALE… z finalnym werdyktem poczekam aż sobie poczytam mangę. Co prawda z tego co słyszałem zdania raczej nie zmienię, ale z oficjalnym werdyktem jednak się wstrzymam. Nic nie mówiłem o animacji. Powiem krótko, albo się komuś spodoba albo nie, proste.
Chłopaki, proszę zapiąć pasy :!: i odpalać Initial D!
Pokaż / ukryj spoiler