Lista postów w wątku Half-Life

  1. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    Z tego co pamiętam było tu trochę fanów serii Half-Life. :)
    Zastanawiałam się chwilę nad sensem tego wątku, bo jakby nie patrzeć seria jest martwa i nic nie wskazuje na to, że ów stan się w najbliższym czasie zdezaktualizuje. Ale fandom żyje i ma się względnie dobrze, a co poniektórzy wciąż liczą na cud, czyli HL3.
    Co do mnie, jestem fanką HL od 2006 roku. Grało się we wszystkie części, w różne mody (nota bene takowe cały czas powstają) i inne bzdety typu "Codename Gordon". :P Obecnie jedyna żywa gra z serii HL to Black Mesa, niezależny remake pierwszej części. Tych co nie grali informuję, że gra jest naprawdę zajebiście i profesjonalnie zrobiona; na tyle, że kupiłam jej płatną wersję i odliczam już dni do lata, bo wtedy mają w końcu dodać Xen. Jakby ktoś chciał przetestować BM, to dostępna jest wersja darmowa (nie, nie żadne demo), którą można sobie pobrać na Stima i normalnie zagrać.

    Szkoda tylko, że Valve ma totalnie wyjebane…
  2. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Że też zapomniałem o serii jednych z moich ulubionych gier… Cóż, nie te lata :D
    Lou napisał:

    Co do mnie, jestem fanką HL od 2006 roku.
    Same here, tyle że fanem :P O Black Mesa dowiedziałem się, bodajże od Caleba, który podesłał mi link. Miałem chrapkę na to cudeńko, a potem totalnie o nim zapomniałem. Ogółem mówiąc, o wiele bardziej podobało mi się HL2 ze swoim wyjątkowym klimatem i udźwiękowieniem. Serio, perełka.
    Lou napisał:

    Szkoda tylko, że Valve ma totalnie wyjebane…
    Wciąż wierzę, że się ogarną, ale minęło mnóstwo lat, odkąd wypuścili HL2, a prac nadal nie widać.
  3. Awatar użytkownika PMG

    PMG

    Po raz pierwszy w Half-Life zagrałem stosunkowo niedawno, bo 2014 bodajże, ale nawet po przegraniu wielu współczesnych produkcji bawiłem się przy nim przednio i do dzisiaj jest jedną z niewielu gier, przy których potrafię zarwać noc. Po prostu ma coś w sobie, nie chodzi tu o sentyment, którego do tej gry zwyczajnie nie mam. W "dwójkę" również grało mi się całkiem miło, choć to jednak już nie to samo. Co do owianej legendą "trójki", tudzież Epizodu Trzeciego, przestałem na to czekać, kiedy dowiedziałem się, od kiedy tak naprawdę jest to "w produkcji". :P
  4. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    Mnie zawsze HL2 podobał się znacznie bardziej, niż HL. Nie ze względu na grafikę i wodotryski z roku 2004, a po prostu ze względu na różnorodność lokacji. W HL1 na dobrą sprawę podoba mi się tylko Surface Tension i Xen (jeśli chodzi o klimat). Niestety, może popełnię herezję która nijak nie przystoi fanowi HL, ale jednak wolę Black Mesę (w sensie, że ten remake). :< Ale czego by nie mówić, BM to HL XXI wieku i naprawdę dobra gra. Oczywiście na oryginalnego HLa nie dam powiedzieć złego słowa, ale cóż, czas nie jest dla nikogo łaskawy.
    Twórcy BM mogliby zrobić HL3, hahahaha ale śmieszny w chuj żart. :P
  5. Awatar użytkownika hubi1

    hubi1

    Ja nie lubię lokacji Surface Tension. Ostatnio jak grałem (miesięc temu) re-playa, bo wcześniej w HL1 to grałem kupę czasu temu (jak dostałem od wujka Half Life Generacje, czyli jakiś 2000/2001 rok) to mogę na świeżo powiedzieć tyle, że właśnie tej lokacji nie lubiłem, albo powiem więcej.

    Gra mi się podobała od "Chapter 1: Apprehension" do "Chapter 9: Black Mesa Inbound".
    Potem kolejne chaptery zaczęły mnie nudzić, no, trochę lepiej się zrobiło od chaptera 15. Właściwie to chaptery 15-17 też mi się jakoś specjalnie nie podobały, ale były lepsze niż 10-14, za to finał…
    Chapter 18: Nihilanth i Endgame mi wynaordził nudę.

    Chaptery 1-9 to jak dla mnie najlepsza część gry, reszta dla mnie mogłaby nie istnieć, poza sceną z G-Man'em.
  6. Awatar użytkownika Lenny Weisstein

    Lenny Weisstein

    hubi1 napisał:

    Ja nie lubię lokacji Surface Tension.

    Zdecydowanie moja ulubiona lokacja. Zapewne głównie dlatego, że zanim jeszcze wciągnąłem się na dobre w kampanię HL, duża część map z tego rozdziału była zaadaptowana w modzie Rocket Crowbar (poziom absurdu 100%) jako mapy deathmatch. Zazwyczaj gdy coś testowałem, lub po prostu chciałem z dupy pograć w HL start nie zaczynał się od kliknięcia "New Game" tylko od wpisania w konsoli "map c2a5".
    Zaś co do HL3 powiem tyle. Wafle to chujowa firma a grubasa Geja Bena wypadałoby wypatroszyć, za jaranie się YOBA gunwami typu Hat Simulator czy srota 2. Dalej mam jednak wiarę w HL3. Czemu?
    Wafle dość intensywnie inwestuje w VR. Póki co HL i HL2 były na swój czas skokami technologicznymi. Na daną chwilę, od 10 lat, czyli od wyjścia konsol PS3 i X360 skoku technologicznego nie zaobserwowaliśmy w ogóle, a poza pierwszym Crysisem powstało może 5 gier wyprzedzających technologię. Były to Crysis 3 i cztery/dwie części Metro. Myślę że HL3 możemy poważnie spodziewać się jedynie jeśli VR, głównie w postaci HTC Vive odniesie sukces i Gej Ben uzna że warto w coś inwestować by zaskoczyć graczy. Bo przecież lepiej inwestować w czapki i yoby niż zawieść graczy byle gównem, nie? ;)
  7. Awatar użytkownika Infernal

    Infernal

    Osobiście jest mi zdecydowanie bliżej fana 1 niż 2. We wszystkie Half Life zagrałem na grubo po ich premierze, więc z jednej strony w mojej ocenie nie ciśnie mnie nostalgia, ale też ominęła mnie ich "rewolucyjność" na rynku gier.
    Jako całość HL1 jest dużo bardziej solidny. Długa, wciągająca kampania, przyjemny gameplay, po prostu bardzo dobry FPS, w którego ciupać można do dziś z przyjemnością. Dodatki, czyli Opposing Force i Blue Shift również są zacne, z naciskiem na pierwszy i całą możliwą zabawę z jego arsenałem.
    HL 2… Powiedzmy, że co najmniej mnie rozczarował. Pewnie, rewolucyjna fizyka, grafika, sratatata, ale jak dla mnie tej grze bardzo brakuje konsystencji. Niektóre elementy są absolutnie bezcelowo przedłużone i usypiające. Gra udaje, że ma otwarty świat, lecz jedyne co robisz, to podróżujesz wzdłuż bardzo długiego korytarza bardzo szybkim pojazdem, z okazjonalną przeszkodą do usunięcia po drodze. Kompletnie niepotrzebne i nudne. No i rozumiem tę zagrywkę, by gracza nie uświadamiać za bardzo w tym co się dzieje, by poczuć się jak bohater gry, który podróżował sobie magicznym wagonikiem w jakiejś czasoprzestrzennej dziurze, ale jedyne co to osiągnęło, to wyalienowanie gracza i sprawienie, że ma w zasadzie głęboko gdzieś to, co się dzieje. Niemowa Gordon nie kwestionujący absolutnie niczego i wchodzący przez każde oskryptowanie otwierające się drzwi wcale w tym nie pomaga.
    Valve na szczęście zrozumiało swoje błędy i Epizody nie katują już gracza tym badziewiem, narracja w nich jest poprowadzona bardzo płynnie, fabuła wreszcie wciąga, a postacie robią coś więcej niż mówienie "Gordon, ić".
    HL3… Valve ujeżdża krowę robiącą złote kupy, czyli Steam, a do tego zarabia dobrze na grach, które nie wymagają żadnych wielkich przemyśleń. Za wyjątkiem Portali, które są bardzo solidne. Wydanie teraz wręcz legendarnej, oczekiwanej przez wszystkich kontynuacji, która mogłaby się okazać bublem mogłaby im potężnie uszkodzić bardzo pozytywny wśród graczy wizerunek. Póki nie wymyślą czegoś rewolucyjnego technologicznie (nie, nie VR, to nigdy nie będzie wystarczająco popularne), to prace nawet nie ruszą. Nawet jeżeli mają jakiś obrys na fabułę, gameplay i co chcą zrobić, to nic się nie stanie bez przynajmniej nowego silnika graficznego, który zmiótłby konkurencję na miarę CryEngine. HL3 to wszystko albo nic. Więc pozostaje liczyć, że Valve poczuje się w posiadaniu wszystkiego.
  8. Awatar użytkownika Missile

    Missile

    Grałem tylko w część pierwszą, jakieś 12-14 lat po jej premierze, nie pamiętam. Olbrzymie zaskoczenie - niesamowita grywalność i gameplay tak długi, że ulepiło by się z tego dwadzieścia kampanii Call of Duty. Ciężko mi było uwierzyć, że tak świetna gra wyszła tak dawno temu, bo fun z gry był większy niż przy 90% dzisiejszych produkcji. Dwójki nie tknąłem niestety, zdecydowały o tym niedobór czasu i mieszane opinie w internetach, z tego względu raczej wolałbym przejść jeszcze raz część pierwszą niż się za jej następczynię zabierać.
  9. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    Infernal napisał:
    Gra udaje, że ma otwarty świat, lecz jedyne co robisz, to podróżujesz wzdłuż bardzo długiego korytarza bardzo szybkim pojazdem

    A tu akurat masz rację. Ale wszyscy wiemy, jakie Source ma ograniczenia. Jednak dużo bardziej drażniło mnie to w Ep 2 - niby lasy, góry, a naprawdę idziesz przez korytarz.
    Kiedy pierwszy raz grałam w HL2, to też najpierw kompletnie nie ogarniałam co się dzieje (w sensie że uniwersum gry), a kiedy potem zagrałam w HL1 to początkowo miałam wrażenie, że wtf, przecież te gry się w ogóle nie łączą. Dopiero potem doczytałam o Kombinacie i podszkoliłam angielski, także było łatwiej. :mrgreen:
  10. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Lou napisał:

    A tu akurat masz rację. Ale wszyscy wiemy, jakie Source ma ograniczenia. Jednak dużo bardziej drażniło mnie to w Ep 2 - niby lasy, góry, a naprawdę idziesz przez korytarz.
    Potwierdzam, było to mocno irytujące, bo człowiek chciał sobie pohasać po lesie, a tam taki chuj, niewidoczna ściana :| Tak czy inaczej, gry dały mi masę frajdy, bawiłem się przy nich przednio. Nadal mam taka cichą nadzieję, że wyjdzie HL3…
  11. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    Jeśli chcecie znów poczuć namiastkę emocji sprzed 10 lat, kiedy wychodził Orange Box z Ep 2, polecam pyknąć w moda DownFall. Powiem tak: mało, ale zajebiście i bardzo treściwie. DownFall jest zrobiony naprawdę profesjonalnie i naprawdę porządnie wygląda. Fabuła też zapowiada się interesująco. Miło, że takie perełki wciąż powstają.
    Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej, stąd i nadzieja (oby nie próżna), że kontynuacja pojawi się już niebawem i autor nie osieroci swojego dzieła, jak to się częs…czasami zdarza.
    Jak macie chwilę, a jeszcze nie graliście, to idźcie i czym prędzej nadrabiajcie. :] Do pobrania na Steamie za darmo.
  12. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    http://www.marclaidlaw.com/epistle-3/
    https://github.com/Jackathan/MarcLaidlaw-Epistle3/

    Zdaniem fanów to już definitywna śmierć serii HL.
    "Innego końca świata nie będzie" [']
  13. Awatar użytkownika Lou

    Lou

    Jest jeszcze takie coś: Project Borealis
    …ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że zostanie to ukończone.
  14. Awatar użytkownika Lenny Weisstein

    Lenny Weisstein

    Śmiać mi się chce jak fani łapią się na jakieś "błogosławieństwo" wafli. Może jeszcze oficjalnie zaakceptowane zostaną Azure Sheep, Point of View czy Sweet Half-Life? Mody jak mody, a to że jakiś robiony jest jako osobna gierka na innym silniku nic nie zmienia.
  15. Awatar użytkownika Sölve

    Sölve

    Śmiać mi się chce jak fani łapią się na jakieś "błogosławieństwo" wafli. Może jeszcze oficjalnie zaakceptowane zostaną Azure Sheep, Point of View czy Sweet Half-Life? Mody jak mody, a to że jakiś robiony jest jako osobna gierka na innym silniku nic nie zmienia.

    Odgrzany kotlet jest nadal odgrzany. Smak stracił już dawno, tylko forma została w miarę niezmieniona. Trochę mi szkoda, bo cały ten czas czekałem na HL 3/Ep. 3…